OSP SZCZEPANÓW / utwór Stanisława Paprockiego

Utwór pochodzącego ze Sterkowca Stanisława Paprockiego. Serdecznie dziękujemy!

==

OSP Szczepanów

W Szczepanowie na rynku tam gdzie jest park mały, stoi budynek piękny okazały. W nim wozy ratownicze wspaniałe czerwone. Zawsze sprawne i gotowe i niezastąpione. Remiza strażacka, bo o niej jest mowa. Wyremontowana przez strażaków wygląda jak nowa. OSP Szczepanów z dumą o tym pisze. Wszystkich zasług druhów z pewnością nie wyliczę. Już od długich lat w okolicach służy. Podczas pożaru powodzi lub potężnej burzy. Kolizja wypadek to nie jest zabawa. Do tego jeszcze doszła słynna autostrada. Nawet, jeśli w nocy syrena zawyje, każdy strażak spieszy jak na łeb na szyje. Pomoc niosą wszystkim, kto jej potrzebuje. Choć nie zawsze pewnie usłyszą słowo dziękuję. Trzeba też wymienić straż przy grobie Pana. Przez strażaków w kościele dostojnie sprawowana. Lśniące hełmy, toporki, wszystkie błyszczące. Mundury na kantkę i buty świecące. Sam komendant Zdzisław wszystko nadzoruje. Syn Piotr naczelnik w tym mu asystuje. Pani Anna, Agata, i inne panie w straży sie udzielają. Swą pracą i radami strażaków wzbogacają. Pan Stanisław skarbnik kasę całą trzyma. On jest zawodowym strażakiem. Osp po godzinach. Wiele innych osób wymienić nie zdołam. Więc wszystkich szczepanowskich strażaków, zbiorowo przywołam. Za służbę za ofiarność, która wciąż dajecie na szacunek i podziękowanie wielkie zasługujecie. Dużo zdrowia i radości mało biurokracji. Zawsze szczęśliwych powrotów z każdej akcji. Żadny grosz ni prezent Was nie ubogaci. Za wszystko niech św. Florian i Pan Bóg Wam zapłaci.

Stanisław Paprocki